Dla rowerzystów

Z wizytą u seniora II

[Rozmiar: 40991 bajtów]

Nie zawsze istnieje potrzeba odkrywania nowego. Pojeździłem troszeczkę po Puszczy i opisałem to i owo. Pomyślałem sobie, że dobrze byłoby połączyć lekcję historii z lekcją o przyrodzie. Od pomysłu do czynu. Wsiadłem na rower i ruszyłem wg. wcześniej przygotowanego planu. Jako że miejscom historycznym, opisywanym w innych wyprawach tego cyklu poświęciłem wystarczająco dużo miejsca, postanowiłem w trakcie tej wyprawy skoncentrować się na przyrodzie, odwiedzając miejsca odwiedzane przy okazji innych rowerowych wypraw.

Oczywiście, trasa nie jest powieleniem dotychczasowych. Dedykowałem ją absolwentom płci męskiej, szkoły, w której pracuję. Główne jej trudności to: dystans, czas potrzebny do jej pokonania, nawierzchnia (piachy, wzniesienia), lokalni mieszkańcy Puszczy w liczbie 31 gatunków, czyli kochane komary.

Po wspomnianym rekonesansie zdecydowano - jedziemy! Uczestnicy tej wyprawy to uczniowie klasy VI (wiek 13-14 lat). Jak zwykle startujemy w Łomiankach ale właścią trasę rozpoczynamy od szkoły w Sadowej. Przy pętli w Sadowej (lub Sadowie wg. polonistów) skręcamyw kierunku Sadówki. Tam asfalt "urywa" się i po pokonaniu kilkudziesięciu metrów stajemy u wrót Puszczy (5.1). Mamy do wyboru dwa kierunki szlaku czerwonego. W prawo - do Mogilnego Mostka lub w lewo - w kierunku Szczukówka.

[Rozmiar: 28644 bajtów]

My wybieramy skręt w lewo. Jadąc do Szczukówka (7.2) mijamy po prawej niewidoczne tzw. Strzeleckie Łąki. Są to podmokłe tereny turzycowiskowe. Bardzo charakterystyczne miejsce. Jadąc przez wspomniany Szczukówek (7.2) następnie Na Miny (8.4), przez posadę Sieraków (10.0), obok stanowiska dowodzenia gen. Abrahama (10.7) aż do wsi Pociecha (12.7) mijamy z prawej strony obszar ochrony ścisłej o nazwie Sieraków. Zajmuje on pow. 1205,85 ha. Nosi nazwę prof. Romana Kobendzy. Jest to najbardziej wartościowy przyrodniczo i największy obszar ochrony ścisłej w Puszczy. Zaliczany jest do najwspanialszych w Polsce! Spotykamy tutaj klasyczne wydmy paraboliczne jak np. Wywrotnia Góra, kotlinę bagienną o nazwie Cichowąż czy dolinkę przepływową o nazwie Młynisko. Jadąc do Posady Sieraków radzę spoglądać na lewo i prawo. Można zobaczyć niepowtarzalne krajobrazy. Faktem jest, że nasi mali "przyjaciele" podczas kontemplacji cudów natury przypominają o swoim istnieniu, ale radzę ich ignorować. Ja nauczyłem się nie irytować się z powodu ich natarczywości. Pamiętam żartobliwe powiedzenie J. Lutza "Don Kichoci, nie walczcie z wiatrakami"!

Tereny bagienne, dla laika rozpoznawalne poprzez fakt, że dookoła widzi wodę, oferują nam do rozpoznania lasy łęgowe, lasy wilgotne, olsy typowe, i olsy jesionowe oraz wyniesienia grądów. Na wydmach, po drodze do Pichlówki (tak nazywają miejscowi posadę Sieraków), możemy podziwiać bory świeże i mieszane, lasy świeże i fragmenty dąbrowy świetlistej. Tereny te to enklawa dla fauny i flory. Można tutaj spotkać takie rarytasy botaniczne jak: lilia złotogłów, łuskiewnik różowy, kosaciec syberyjski, kruszczyk błotny, storczyk czerwony, buławnik czerwony czy największą osobliwość przyrodniczą - chamedafne północną. Jest to wiecznie zielony relikt epoki lodowcowej. Faunę reprezentują w tym rejonie wszystkie gatunki parku. Powodem jest, mimo sąsiedztwa dwumilionowej aglomeracji miejskiej, niedostępność terenu. Nie radzimy sprawdzać! Wystarczy spojrzeć żeby odeszła nam ochota na wkraczanie do tego królestwa dziczy! Na szczęście dla jego mieszkańców, wśród turystów nie widać ochotników ugrzęźnięcia po szyję w błotnej mazi.

[Rozmiar: 26239 bajtów]

Przeskakujemy obok Krzyża Jerzyków (13.7), przez Ćwikową Górę (14.8), Karczmisko (15.4) do Zaborowa Leśnego (18.8) mijając po lewej obszar ochrony ścisłej o nazwie Cyganka. Zajmuje on powierzchnię ok. 98 ha. Jest to fragment bagiennej kotliny Niepustu z mozaikowym kompleksem zespołów puszczańskich. Zaliczamy do niego grąd niski, łęg olszowy, ols, bór mieszany, łąkę turzycową i zespół wierzbniaków. Żyją tutaj pomnikowe okazy drzew. Jest to ostoja zwierzyny. Spotkać tutaj można łosia, dzika, ptaki drapieżne, słonki. Z roślin, które w tym niewielkim przecież zakątku Puszczy można spotkać wymieńmy brzozę czarną, kokorycz pustą, lilię złotogłów, listerę jajowatą, łóskiewnika różowego czy podkolan biały.

Kręty szlak prowadzi nas do Mogiły Powstańców 1863 r. (18.8). Grób ten leży na terenie obszaru ochrony ścisłej o nazwie Zaborów Leśny. Obszar ten zajmuje podobnie do Cyganki ok. 90 ha. Stanowią go tereny wydmowe i bagienne. Na parabolicznych wydmach rośnie bór sosnowy świeży i mieszany. U stóp wydm Uroczysko Park z lasem wilgotnym i fragmentami olsów, sąsiadujące z turzycowiskami Trzech Włók, zarastających krzewami wierzbniaków i olszyną. Na południowym skraju obok leśniczówki, skupisko dębów szypółkowych i lip drobnolistnych jako żywo przypominających lasy Sherwood, w których miał schronienie legendarny Robin Hood. Wspomniane drzewa mają status pomnikowych oczywiście. Warto to miejsce odwiedzić latem, zbaczając ok. 800 metrów w lewo od naszej marszruty.

Kierujemy się żółtym szlakiem na Wiersze. Miniemy niebawem ogrodzenie tajemniczej woliery przy końcu, którego skręcimy w lewo i grzbietem Długiej Góry poprzez tereny uroczyska Mosionka dotrzemy do piaszczystych miejsc w okolicach cmentarza w Wierszach (22.4). Mosionkę porastają karłowate, młode bory sosnowe. Przed stu laty rosły w tym miejscu wiekowe sosny. Sprzedano je kupcom żydowskim i wycięto w pień, stąd nazwa uroczyska. Szkód narobiono wiele a mimo to miejsce to zasadzone sosnową monokulturą ma walory krajobrazowe. Wdzięcznie wyglądają karłowate sosenki, brzozowe zagajniki a w runie łany wrzosów, mącznicy lekarskiej, chrobotków reniferowych i płucnicy irlandzkiej. Siwe porosty na gałęziach drzew wnikliwemu obserwatorowi dostarczą niezapomnianych wrażeń.

[Rozmiar: 29083 bajtów]

Odcinek od cmentarza do Roztoki to podróż na pograniczu dwóch światów. Po prawej częściowo odzyskiwane spod ludzkiego wpływu tereny wykupowane przez KPN i zalesiane lub usilnie jeszcze kultywowane rolniczo obszary, bez żadnej przyszłości z powodu jakości gleb. Po lewej to ciągle żyjąca Puszcza z jej atrybutami dzikości, jakimi są starodrzewy.Taki obszar starodrzewu objęty ochroną ścisłą to właśnie Roztoka (27.0). Na lewo od naszego szlaku, przed sztandarowym dziełem głupoty decydentów, szosą nr 579, przecinającą Puszczę z północy na południe mieści się niewielki obszar o pow. 10 ha. o wspomnianej nazwie Roztoka. Ten obszar ochrony ścisłej zawiera starodrzew boru sosnowego o runie lasu mieszanego. Występuje w nim m.in. osobliwość flory w Polsce. Jest to wiśnia karłowata (wisienka stepowa). Przed wspomnianym dziełem inżynierów i polityków debil, stoją pomnikowe dęby znane jako Roztockie. Nieubłagany czas robi swoje a przejeżdżające obok tysiącami samochody dopełniają dzieła zniszczenia. Jeden z tych pomników niestety nie obudził się po zimie 2003/4.

Nasz wypad na zachód Puszczy staje przed dużym wyzwaniem. Nie wiem czy znajdzie się taki turysta, któremu uda się, mając doskonały rower oraz nieprzeciętną parę w nogach i płucach, wdrapać się na szczyt Dużej Góry, a tam nas wiedzie szlak czerwony. Mnie nie udało się nigdy. Nie Tatry, nie Sudety a tylko skromna wydma paraboliczna i klops!

Zanim przemkniemy obok posady Łubiec (30.5), radzę zwrócić uwagę na środowisko po lewej stronie naszej trasy. Jest to połudnowy pas bagienny z jego charakterystyczną roślinnością. Ciągnie się on od Olszowieckich Błot na zachodzie Puszczy, przez mijane przez nas później Pożary, obszar ochrony krajobrazowej o nazwie Kępiaste, Debły, Kalisko, Zaborowskie Łąki, Mariewskie Łąki, w okolicach Szałasów przez Mokre Łąki do Hornówka na wschodzie, gdzie zatraca swój bagienny charakter.

Niestety Olszowieckie Błoto jest właściwie torfowiskiem a nie bagnem w pełnym znaczeniu tego słowa. Charakter bagien ma natomiast obszar o nazwie Pożary, do którego zbliżamy się z każdym ruchem pedałami naszego dwukołowego bolidu. Ten dosyć rozległy teren to raj dla łosi, dla których jest to wymarzony biotop.

Ciągle szlakiem czerwonym, udajemy się na północ w kierunku następnego naszego celu - Sosny Powstańców (53.3). Jadąc na północ asfaltową szosą, przekraczamy most na kanale Łasica i skręcając w lewo przy szkole wjeżdżamy w rejony bardzo charakterystyczne dla tego obszaru Puszczy. Las nie odzyskał jeszcze nad nimi władzy. Upływający czas pozwala odradzać się Puszczy w miejscu gdzie zawieszono ludzką działalność lub jest ona na ukończeniu (Cisowe z dwoma gospodarstwami rolniczymi). Miejsce to jest charakterystyczne z powodu widocznych dookoła opuszczonych piwnic, zapraszających na zimowanie, jak należy domyślać się - nietoperze.

Szlak czerwony wiedzie na północny zachód i doprowadza nas poprzez posadę Cisowe (las) i Dębskie Góry obok mogiły Żołnierza z Września aż do głównego celu naszej wyprawy - Dębu Kobendzy.

Powrót nasz jest powieleniem trasy do Dębskich Gór skąd niebieskim szlakiem dojeżdżamy do Górek. Asfalt poprowadzi następnie przez 17 km, wiodąc nas przez Dąbrowę Starą, Sowią Wolę, Jesionkę, Adamówek, Janówek.

[Rozmiar: 29034 bajtów]

Okoliczne pejzaże warte są odnotowania. W Janówku skrywamy się znowu wśród drzew żeby po ok. 2 km. zatrzymać się przy Kamieniu Orlika.

Następny, nieodległy już cel to Cmentarz Mauzoleum w Palmirach. Przedostatni etap do Mogilnego Mostka, jak na ironię nie należy do łatwych. Czeka nas bardzo pofałdowany szlak wzdłuż Sejmikowej Drogi, na dodatek miejscami bardzo piaszczysty.

Ostatni etap zaś do Sadowej należy raczej do przyjemnych, ponieważ wiedzie po utwardzonym podłożu, wśród cienia rzucanego przez rosnące po lewej drzewa uroczyska Rogacz a po prawej zaś rosnące na bagiennym uroczysku Młynisko. I tylko ostatni akord tej wyprawy, wymagający uwagi i sporej dozy wysiłku to podróż porośniętą korzeniami olch groblą w kierunku Sadówki. Zdążamy tam, gdzie pierwszy raz zanurzyliśmy się w Puszczy. Asfalt do pętli autobusu to już nie Puszcza, z którą mimo potężnej dawki zmęczenia, jakie nam zaserwowała, żegnamy się z żalem. Do następnego razu!

Kilometr po kilometrze

Copyright (JH) © Dla rowerzystów 1998 - 2006. Mapka dzięki uprzejmości wydawnictwa REWASZ z Pruszkowa.