Dla rowerzystów

Dotknij historii II

[Rozmiar: 40991 bajtów]

Trasa którą teraz opiszemy jest wyprawą do najbardziej tajemniczego miejsca w Puszczy. Pokonamy ją w połowie szlakiem a w połowie szosą. Rozpoczynamy jak zwykle od salonu Pegueota(0) po stronie lewej trasy nr. 7. Opaska doprowadzi nas do ul. Lutza. (obok mieści się hurtownia blach). Jedziemy prosto i już jesteśmy przy szosie do szpitala Dziekanowskiego. Skręcamy w lewo i po chwili jesteśmy przy pętli autobusu Ł(2.5). Od tej pory, do połowy dystansu naszej mordęgi (czyli Górek) poprowadzi nas szlak czerwony. Docieramy nim do Szczukówka (3.4). Wijącym się pośród sosen traktem dojedziemy do obrzeży (na prawo) wsi Sadowa a ściślej jej części o nazwie Sadówka. Bardzo urokliwą i pełną korzeni groblą, dojedziemy (mając po lewej stronie bagno o nazwie Młynisko) do wyższej części terenu (za transformatorem). Tutaj skręcamy w lewo i ciągle podziwiając zróżnicowanie roślinności i terenu po lewej i prawej, dotrzemy do wiaty przy Mogilnym Mostku - mijając wcześniej uroczą Gajówkę Młynisko. Jesteśmy przy Sejmikowej Drodze którą jadąc w prawo (Pn) możemy dojechać do wsi Palmiry lub w lewo (Pd) do Cmentarza Mauzoleum. Zatrzymajmy się jednak na chwilę w tym ciekawym miejscu aby rozszyfrować jego nazwę. Zacytujemy co o nim napisał w Przewodniku Lechosław Herz.

"Nazwa wiąże się ze starą legendą. Dawno temu do jednego z domów we wsi Pociecha a może do tamtejszej karczmy, zaszedł wędrowiec. Został ugoszczony, poczęstowany posiłkiem i przenocowany. Następnego dnia rankiem a była to niedziela, córka gospodarzy wybierała się do kościoła w Łomnie. Wędrowiec pożegnał się wcześniej i poszedł przed siebie. Czekał na kobietę w pobliżu mostku na śródleśnej strudze. Tam ją napadł, obrabował i zamordował, a ciało przykrył ściągniętymi naprędce gałęziami." Jeszcze w latach poprzedzających drugą wojnę światową istniał zwyczaj, iż każdy przechodzący tędy kładł jedną gałąź obok mostku. Pisał o tym już w 1848 r. Kazimierz K. Wójcicki: "Gdzie zabity człowiek, to każdy co przechodzi, rzuca gałąź i tak się kupa nazbiera. - Cóż potem z nią robią, czy kto susz ten zbiera? - Nie godzi się zabierać, potem przyjdzie kto na wiosnę i podpali żeby dusza zabitego w ogniu oczyściła się z grzechów i znowu potem rzucają gałęzie".

Tyle piękna legenda. Dzisiaj mostek przerzucony nad Wilczą Strugą jak dawniej ułatwia poruszanie się Sejmikową Drogą. Poprowadzi ona nas dosyć trudnymi dla rowerzysty odcinkami w kierunku wspomnianego cmentarza. Musimy pamiętać że od tego momentu wkraczamy w obszar ochrony ścisłej Sieraków. Pokonujemy z trudem kompleks Białej Góry (nazwa od białych piasków odsłaniających się dawniej po wycięciu drzew). Sosny rosnące tutaj dawniej były bardzo poszukiwanym materiałem na maszty ze względu na swoje małe roczne przyrosty. Dawało to im niespotykaną sprężystość i twardość.

Docieramy do miejsca gdzie szlak opuszcza Sejmikową Drogę (Krzyżówki) i wijąc się między wydmami doprowadza nas do dawnego torfowiska nad Długim Bagnem. Bardzo to malownicze miejsce. Należy wspomnieć też że jadąc od Mogilnego Mostka do Krzyżówek mijamy ukryte po prawej za roślinnością, tereny które zajmowały przed wojną obiekty Wojskowej Centralnej Składnicy Amunicji.

Nasz szlak doprowadza nas do Cmentarza Palmiry (11.8). Nie zatrzymamy się tutaj teraz, rezerwując sobie czas w innej wyprawie do poświęcenia większej uwagi temu miejscu. Skręcamy w lewo i jadąc niezbyt wygodną dla rowerzysty Drogą Palmirską (kocie łby), uciekamy z niej jak najszybciej przy zakręcie w lewo. Nie jest dalej łatwo! Czekają nas do pokonania garby (wysokie) Ćwikowej Góry. Gdy nam się to już uda, to odbijając w prawo (ciągle szlak czerwony) docieramy do znanego z wielu innych wypraw Karczmiska (13.4).

Teraz to jak po sznurku, najpierw Drogą Łączniczek Armii Krajowej a potem Warszawską Drogą (ciągle szlak czerwony) przejeżdżamy obok cmentarza w Wierszach (18.6). Tym miejscem też zajmiemy się w dogodnym momencie. Po przejechaniu ok. 5 km - możemy podziwiać pomnikowe dęby szypułkowe o obwodach 219-411 cm znane jako Roztockie Dęby (23). W pobliżu po lewej obszar ochrony ścisłej Roztoka. My musimy teraz niestety włączyć się do ruchu na drodze 579 i skręciwszy w lewo, odnaleźć niezbyt widoczne miejsce w którym nasz szlak skręca w prawo w kierunku Dużej Góry. Pomęczmy się trochę pokonując dystans nie tylko w poziomie. Ale w końcu po co mamy "górala"? A kto nie ma niech żałuje. Bardzo malownicza trasa. Warto ją "zaliczyć". Pokonując ją miniemy posadę Łubiec i otrzemy się o następny obszar ochrony ścisłej Karpaty. Jadąc możemy podziwiać po prawej wysokie wydmy po lewej zaś tereny bagienne.

Docieramy do miejsca gdzie tabliczki informują nas iż jesteśmy u celu. Należy zjechać w dół w kierunku szekspirowskiego lasu i oto ukazuje się naszym oczom cel naszej wyprawy. ZAMCZYSKO. Nazwa ta zawsze nasuwa skojarzenie z tajemnicą, skarbami, duchami, czymś wywołującym trwogę a w najlepszym wypadku gęsią skórkę. Proszę wpisać do wyszukiwarki wyraz zamczysko. Przekonacie się Państwo ile otrzymacie adresów! Dlaczego nie miało by być takiego w Puszczy? Jest, ma swój wiek, ma historię. Jak wspomnieliśmy wcześniej umiejscowione jest ono na pograniczu pasa wydm i bagien. Jest to wczesnośredniowieczne (XII w.) grodzisko o cylindrycznym kształcie wysokiego pagórka. Otaczają go dwa pasy - wałów i fos. Grodzisko obecnie porośnięte jest wspomnianym starodrzewem lasu mieszanego. Można tutaj znaleźć wszystkie kampinoskie gatunki drzew i krzewów. Cały ten obszar jest najmniejszym chyba w Puszczy obszarem ochrony ścisłej(5 ha) o nazwie a jakże by inaczej - Zamczysko.

[Rozmiar: 28644 bajtów]

Z Zamczyskiem wiąże się kilka legend tj. o zamku królowej Bony i o ukrytych tutaj skarbach. Skarbów poszukiwano jeszcze w 1945 r. Nic nie wiadomo nam żeby się ktoś w okolicy wzbogacił. ;) Jak zawsze w życiu, historia dawna przeplata się z tą bliższą nam. Przykładem na to jest mogiła NN żołnierza AK, zastrzelonego tutaj w 1944 r. przez własowców.

Poruszając się drewnianymi pomostami i schodkami (taki wymóg obowiązujący turystów) docieramy na górę. Z tego miejsca możemy podziwiać kunszt projektanta i wysiłek mu współczesnych jaki włożono w wykonanie tego bardzo ciekawego miejsca. Jeżeli puści się wodze fantazji i skoryguje zaokrąglenia i spłycenia dokonane przez czas na tej fortyfikacji, jeżeli wpuści się do tak "poprawionej" fosy wodę z sąsiadujących z grodziskiem od południa bagien, to można śmiało przyjąć że i filmowe Komando Foki czy tzw. szumnie dzisiaj nazywane - siły specjalne, uzbrojone w odpowiednią dla tamtych czasów broń - niewiele mogły by zdziałać próbując zdobyć to miejsce. Czapki z głów!.

[Rozmiar: 28644 bajtów]

Wracamy na szlak i udajemy się do Górek (33.7). Tutaj nie zatrzymując się przy Sośnie Powstańców (o której w innym miejscu), opuścimy szlak czerwony i rozpoczniemy powrót do domu jadąc tylko szosą. Pokonujemy na tej trasie kolejne punkty orientacyjne. Są to Dąbrowa Stara (38.5), Dąbrówka (42.2) i mimo że nas kusi do jazdy prosto niedawno wykonany odcinek asfaltu, skręcamy w prawo do Sowiej Woli (44.6). Następnie niewidoczna na mapie Wola Folwarczna (45.6), Janów Mikołajówka (47) którego też próżno szukać na mapie, Wólka Czosnowska (48.5), Augustówek (50.1), Dobrzyń (50.7) z którego dojeżdżamy do Adamówka i skręciwszy w lewo do Cząstkowa (54.6). Dalej to znana nam opaska czyli Górka Dziekanowska (60.6), Sadowa (62) i Łomianki (66.2).

Zawsze gdy wybieram taki wariant trasy gdy mam za towarzysza ciszę, trochę żałuję że wpakowałem się w ten hałas wzdłuż którego wracam przez ostatnie ok. 12 km. No cóż można wracać przez Puszczę. Wydłuży to jednak czas pobytu, zwiększy wysiłek ale i tak nie ominie nas to przed czym uciekaliśmy. Dlatego tak doceniam moje "podróżowanie" w rejonie Puszczy i po Puszczy. Nikt mi nie odbierze tego co dzięki niemu zyskam!

Kilometr po kilometrze

Copyright (JH) © Dla rowerzystów 1998 - 2006. Mapka dzięki uprzejmości wydawnictwa REWASZ z Pruszkowa.