Dla rowerzystów
Tak właściwie to nawet nie jestem przekonany czy można zakwalifikować tę wyprawę do tego cyklu. No bo co poznamy kręcąc się dookoła Puszczy i ryzykując (szczególnie na Trakcie Królewskim) że porysują nam rower? ;-) Zdecydowałem się jednak napisać o tej trasie bo po pierwsze: nie każdy musi wiernie jej powielać a po drugie - przejechałem ją i - byłem dumny! Trzecim powodem było zrozumienie faktu, że przecież otaczające Puszczę tereny są z nią na wiele sposobów nierozerwalnie związane a przez to, są jej częścią.
Jeżeli mogę radzić, to zalecam rozpoczęcie tego kółka wcześnie rano (czerwiec, lipiec, sierpień) przed wschodem słońca. Chodzi o ruch na trasie 580. Jeżeli uda się nam przejechać odcinek ok. 40 km - od Starych Babic do Sochaczewa bezstresowo, to będzie świetnie. Radzę jednak być ostrożnym. Wariatów nie brakuje. Aż do Chodakowa, nie powinno być problemów nawigacyjnych. Tutaj zaś trzeba skoncentrować się żeby nie przegapić skrętu w prawo. Nasz azymut to - Brochów. W razie kłopotów, miejscowi chętnie pomogą.
W którym miejscu należy skręcić? Są dwa rozwiązania. Pierwsze przy "rurze" i potem wzdłuż niej. Doprowadzi ona nas do ulicy w którą skręcamy w prawo. Po ok. 300 m mamy przejazd kolejowy (tory słynnej sochaczewskiej ciuchci). Za torami skręcamy w prawo i ... czarny asfalt znowu nas wiedzie. Tutaj wyjaśnienie. "Rura" jest trudna do przegapienia po prawej stronie, ale jeśli jednak, to ...
... rozwiązanie drugie sprawę załatwi. Polega ono na konsekwentnym trzymaniu się dotychczasowej drogi. W prawo skręcamy przy skrzyżowaniu. Dalej jak poprzednio: tory, skręt ... .
Jeżeli ktoś zechce - skorzysta z okazji że to blisko i odbije w lewo, naddając kilka kilometrów drogi (ok. 2.5) i odwiedzi kościół w Brochowie. Warto! Wtedy nasza wyprawa nabierze większego sensu. Nie oznacza to że bez tej "drogowej dygresji" będzie ona bezsensowna. Uważam, że wszystko co robimy jeżdżąc rowerem, ma sens! No, może gra w szachy podczas jazdy rowerem nie należy do sensownych, ale to szczegół. ;)
Zastanawiałem się co jest atrakcyjnego do zobaczenia poza wspomnianym kościołem w naszej wyprawie. Doszedłem do wniosku, że należy skoncentrować się poza drogą - na mazowieckim krajobrazie. Jest on bardzo charakterystyczny dla tej części Mazowsza. Można podziwiać jego różnorodność i bogactwo formy, mając w zasięgu wzroku ten olbrzymi kompleks leśny, wokół którego podróżujemy. Tutaj wrażliwy muzycznie turysta, może zrozumieć czemu krajobraz ten mógł być dla Chopina inspiracją. Warto rozglądać się.
Kółko to przejeżdżam przynajmniej raz w roku. Ten przedział czasowy pozwala zauważyć zmiany, jeżeli takowe nastapią. To co najbardziej interesuje rowerzystę to - droga. Miło mi więc zanotować że tu i ówdzie nastąpiła znaczna poprawa w nawierzchniach asfaltowych dróg. Na Trakcie Królewskim są gminy gdzie już nie łatają tylko - wymieniają. Droga Jagiełły (od Wilczy Tułowieckich do Śladowa) to na polskie standardy - EUROPA. W gminie Łomianki szybko wymienia się nawierzchnię na odcinku Pieńków - Kiełpin. Gdyby tak ścieżki ...
Miłych doznań estetycznych i szerokiej drogi!
Copyright (JH) © Dla rowerzystów 1998 - 2006. Mapka dzięki uprzejmości wydawnictwa REWASZ z Pruszkowa.