Dla rowerzystów

Ach te szyszki

[Rozmiar: 82184 bajtów]

Dzisiaj klimaty okołopuszczańskie i puszczańskie zarazem. Pojechałem od znanego salonu (Pegueot) w kierunku ulicy Rolniczej w Łomiankach. Czemu taki wybór?

Postanowiłem dostać się do jednego z ciekawszych miejsc na Mazowszu. Jak najszybciej, o wygodzie (asfalt), nie wspominając było moim zamierzeniem.

O czym myślę? Ruska Kępa oczywiście. Przemknąłem przez głęboko śpiące jeszcze (godz. 4.30): Dziekanów Leśny, Pieńków, Łomną, Kazuń Nowy i stanąłem po 16 km jazdy u celu. Stojąc i podziwiając skrzydlatego drapieżnika, widocznego w promieniach wschodzącego słońca na czubku korony sykory, zastanawiałem się czy dziesiątki obywateli, przejeżdżających w swoich śmierdziuchach, miedzy mną a tym synonimem wolności, zdają sobie sprawę iż nie widzą tego czego ja mogłem doświadczyć.

Domyślałem się także że ów (prawdopodobnie skuła) drapieżnik z pewnością patrzył z politowaniem na zapuszkowanych którzy z poczuciem wolności mają tyle wspólnego co sardynka - też zapuszkowana. Jak wiecie, klucz zawsze był atrybutem obu wzmiankowanych podmiotów. Gorzkie pytanie - klucz do czego, pozostawiam bez odpowiedzi!

Przemknięcie po asfaltowych zakrętasach tego rejonu nie jest zbyt trudne. Naszym celem jest teraz Leoncin (30.2). Fakt że spotyamy przedstawicieli biało-niebieskich, zawzięcie haltujących zaspanych-zapuszkowanych, jest wielce budujący. Że też Oni nie mogą spać (godz. 6 00) i jak zbójcy, na obrzeżu Boru Kazuńskiego, wyłapują onych wspomnianych.

Wartym wysiłku pedałowania okazuje się przepyszny widok neogotyckiego kościoła w Leoncinie. Oklepane spojrzenie en face nie może równać się temu od strony Kanału Kromnowskiego. Radzę to zaliczyć w słoneczny poranek. Przykościelny cmentarz, usytuowany na pochyłości obok świątyni nie jest paradoksalnie dowodem na przemijanie.

[Rozmiar: 52489 bajtów]

Zanurzamy się w Puszczy (32.6). Szlak żółty jest naszym przewodnikiem. Poprowadzi on nas obok Obszarów Ochrony Ścisłej Rybitew (33.1), Wilków (36.8) i Biela (37.5). Jazda tym szlakiem nacechowana jest zmaganiem się z chrustem i szyszkami zalegającymi pod kołami. Co chwila strzelają one spod kół naszego roweru. Narażone na uszkodzenie sąszczególnie hamulce. Taka to uroda tego wielce ciekawego szlaku.

[Rozmiar: 52489 bajtów]

Gdy spotkamy szlak niebieski oraz gdy definitywnie rozstaniemy się ze szlakiem żółtym (38.9), naszym udziałem stanie się podróżowanie "na niebiesko" aż do Kampinoskiego Szlaku Rowerowego (44.4). Dotrzemy tam pokonując kilka wydm i przypominając sobie pokornie że także potrafimy chodzić.

Od Cybulic Dużych (48.5), przez Czeczotki (49.2), Łosią Wólkę (53.8), Adamówek (54.9) i Kolonię Adamówek (55.9) poruszamy się gryntowym traktem. Czasami potrzęsie. Podziwiać za to możemy mazowieckie pejzaże z Puszczą w tle.

[Rozmiar: 52489 bajtów]

Prześlizgując się obok Kaliszek i Palmir (60.0) i Sadową (64.6) dotrzemy do Łomianek (68.6)

Kilometr po kilometrze

Copyright (JH) © Dla rowerzystów 1998 - 2006. Mapka dzięki uprzejmości wydawnictwa REWASZ z Pruszkowa.