Dla rowerzystów
Dnia 4.08 ukazało się na oficjalnej stronie KPN zarządzenie nr 17/2006 podpisane przez Dyrektora KPN o cofnięciu z dniem 5.08 zakazu wstępu do Puszczy. Uff, wreszcie ruszam i to na początek "z kopyta".
Zamiar, z racji swojej genezy, przypominając mi komunistyczne zrywy w rodzaju: "wykonamy 120% normy" ;-), wywołuje u mnie pusty śmiech. Porównanie jest o tyle niefortunne, że wspomniane "czyny" były wówczas realizowane chamskimi nakazami i wymuszane. Moje postanowienie zaś, zrodziło się z ... tęsknoty. Tak, tęsknota za Puszczą, której długo nie było dane mi odwiedzać. Głód bycia z lasem i w lesie, wywołany około miesięcznym zakazem wstępu na szlaki turystyczne, spowodował dużą chęć zaszycia się w gęstwinie i kręcenia, kręcenia, kręcenia!
Moje czerwcowe i lipcowe wyprawy rowerowe do Puszczy i wokół niej, dosyć dobrze przygotowały mnie do takiego zadania. Przejechałem ponad 1200 km, co jest przecież jakąś formą przygotowania. Wprawdzie 100 km po asfalcie, to nie to samo co po szlakach, ale teraz będzie i tempo mniejsze, i konieczność fotografowania, co razem spowoduje obniżenie intensywności wysiłku. Objętość zaś pozostanie bez zmiany. Dwie ostatnie informacje podaję na użytek wtajemniczonych w arkana profesjonalnego treningu.
Zdecydowałem więc że odwiedzę i udokumentuję (fotki), "za jednym zamachem" wszystkie Obszary Ochrony Ścisłej w Puszczy. Zadanie niezbyt trudne z punktu widzenia nawigacji. Szlaki turystyczne w Puszczy są tak zmyślnie poprowadzone że jak to widać na "załączonym obrazku", można to zrobić bez większego trudu. Jest tylko jeden wymóg. Trzeba dobrze rozplanować tę podróż, bo w realiach leśnych nie jest łatwo decydować w który szlak skręcić. Bez uprzedniego przygotowania, można więc przez nieuwagę, tytułowe "perełki" pogubić. A mamy ich jak wspomniano aż 21 w kolekcji. Szkoda by było.
Standardowo jak zwykle spod Peguoeta (0) do Góry Rabego (0.9) i po chwili asfaltem (ul. M. Konopnickiej) do Szpitala Dziekanowskiego (2.2). Tutaj rozpoczyna się nasza przygoda ze szlakami. Na początek "wsiadamy" na szlak zielony. Szczukówek (3.1) wita nas pierwszą tablicą.
OOŚ Sieraków (3.1) to bardzo ważny rezerwat. Królestwo łosia i nie tylko. Jest zarodkiem Puszczy Kampinoskiej a zarazem jej największym ewenementem przyrodniczym. Warto zapoznać się, czym ten niedostępny w większości obszar - dysponuje i jakie przyrodnicze skarby ukrywa. O skarbach na bagnach Cichowąż też warto wspomnieć, bo legendy zawsze źdźbło prawdy zawierają.
Groblą Na Miny do kamienia ustawionego ku czci profesora W. Palpisa (4.5). Tutaj skręcamy w prawo i przez pięknie zróżnicowany teren (bagna i pas wydmowy) docieramy do Pichlówki (6.1). Dalej, przy stanowisku dowodzenia gen. Abrahama (6.7) skręcamy w prawo i aż do Pociechy (9.2) walczymy z komarami i gzami.
Następne etapy to Krzyż Jeżyków (9.9) i Ćwikowa Góra (11.0), której nigdy jeszcze rowerem nie pokonałem, doprowadzają nas do Karczmiska (11.9). Skręcamy w lewo w Krętą Drogę (ciągle zielony szlak), aby po kilku chwilach, dotrzeć do OOŚ Cyganka (12.7).
Rezerwat ten obejmuje fragment bagiennej kotliny Niepustu. Grąd niski, łęg olszowy, ols, bór mieszany oraz łąki turzycowe i zespoły wierzbniaków to coś na wzór bajaderki w cukiernictwie. Na tym niewielkim obszarze możemy znaleźć pomnikowe drzewa oraz chronione rośliny. Wymieńmy kilka: lilia złotogłów łuskiewnik różowy, podkolan biały, kokorycz pusta, listera jajowata czy brzoza czarna. To że tutaj można spotkać także łosia jest zaskakujące, prawda?
Jako że OOŚ Cyganka oraz OOŚ Zaborów sąsiadują ze sobą, spotkanie z tym drugim następuje nieomal natychmiast. Zatrzymujemy się na chwilkę przy Mogile Powstańców 1863 (14.7). Do Zaborowa Leśnego (15.8) możemy zjechać prawie bez kręcenia pedałami. Piękne miejsce. Zawsze lubię tutaj zatrzymać się, aby nasycić oczy tym co dookoła.
Co oferuje nam ten zakątek Puszczy? Utworzony został on wokół Mogiły Powstańców z 1863. Obejmuje wydmy i bagna. Porastają go bory mieszane oraz grądy i łęgi a także nieleśne zbiorowiska: turzycowiska i szuwary.
Wierni szlakowi zielonemu, kierujemy się wzdłuż OOŚ Kalisko (16.1). Zarastająca agresywnie roślinnością Droga do Gaci świadczy o witalności przyrody w tym miejscu. Rowerzystom zalecam uwagę, bo po obnażonych łydkach smagają "ożywcze" pokrzywy.
Kalisko to dosyć duży obszar torfowisk. Nazwa pochodzi od wyrazu kał w staropolszczyźnie oznaczającego obszary błotniste. Cechą charakterystyczną tego terenu w okresie przedwiośnia i wiosny jest tzw. rudawiec. Są to przelewające się przez nasz szlak czyli wspomnianą Drogę do Gaci, wody o zabarwieniu czerwonawym. Powodem są związki żelaza występujące w glebie. Kalisko jest przykładem, jak przyroda potrafi zagospodarować to, co ludzie zwracają jej we władanie.
Mając wspaniałą zieleń wokół siebie, jedziemy ku pustym Wyględom (18.8) i tak samo smętnie zatopionym w zieloności i opuszczonym przez ludzi Ławom (19.3).
W tym miejscu dygresja dotycząca najnowszej historii. Nie wydaje mi się aby odniesienia do wydarzeń z czasu "Niepodległej Rzeczpospolitej Kampinoskiej", przeniesione "żywcem" do dzisiejszych czasów i na współczesne obiekty - a takim jest drogowskaz widoczny na zdjęciu, były dobrym pomysłem. Stanowczo bardziej preferuję zardzewiały ze starości, stojący dotychczas w tym miejscu drogowskaz, ze słabo widocznym napisem Ławy - od obecnego. Aby nikogo nie urazić, zastrzegam się, że jest to moje zdanie i być może nie mam racji.
Po pokonaniu (z pewnością piechotą :-) ), Ławskiej Góry (21.0), docieramy do OOŚ Debły (21.1). Bory mieszane, grądy niskie, łęgi olszowe porastają kotliny z bagnami o nazwie Babia Łąka czy Debły. Oprócz bagien, lasy typowe dla wyższych partii Puszczy znajdują się na terenie Debłów. Mamy na myśli Nartową Górę, czy też rejon wspomnianej Ławskiej Góry .
Jadąc od Debłów, początkowo Ławską Drogą a następnie szlakiem wzdłuż Szalonki i Dębowej Góry, dotrzemy po ok. 1.7 km do Wierszowskiej Drogi . Aż do OOŚ Roztoka (25.2) towarzyszą nam bardzo urodziwie wyglądające lasy sosnowe porastające okoliczne wydmy.
Roztoka to mały obszar w sąsiedztwie jednej z bardziej krwawych tras na Mazowszu. Mam na myśli drogę nr 579 do Kazunia lub Leszna. Zapraszam w okresie wiosennym. Grząsko i krwawo. Ofiary? Płazy, gady, ptaki, bezkręgowce. Mordercy? Ci na 4 kółkach.
Roztoka to miejsce występowania wiśni kwaśnej. Przewodnik L. Herza określa ją obco brzmiącą nazwą jako relikt pontyjski wyjaśniając że chodzi o relikt stepowy. Cokolwiek to oznacza, świadczy wg Autora o granicznym występowaniu tej rośliny w kierunku północnym. Wg słów wspomnianego przewodnika "jest to wysoki na 2.5 m krzew o skórkowatych, połyskujących liściach i białych kwiatach." No cóż, zobaczyć nie możemy ale wierzymy. Niech sobie spokojnie rośnie. Wprawdzie liczba Roztockich Dębów sukcesywnie zmniejsza się, ale wciąż warte są one zobaczenia lub uwiecznienia na matrycach naszych elektronicznych cudeniek.
Przekroczmy Kanał Zaborowski i wspomnianą szosę i skierujmy się w prawo za szlakiem zielonym. Przed nami następne 3.8 km szlaku, po części wzdłuż OOŚ Żurawiowe (27.4).
Żurawiowe ma miejscami, swój jakże bardzo charakterystyczny wygląd. Widoczne jest to szczególnie od strony Łasicy, w miejscu o nazwie Prusakowe. Nie znany jest powód dla którego umarł tutaj znacznej wielkości las olszowy. Widok sterczących gołych kikutów olch, sprawia przygnębiające wrażenie.
Poza tym jednym miejscem, jest Żurawiowe rajem dla wszelkiego rodzaju roślinności bagiennej i ptaków preferujących takie środowisko. Jeżeli o tych ostatnich mowa, to oczywiście mamy na myśli żurawia, patrona tego miejsca. Jest to ulubione miejsce gniazdowania tego pięknego w ruchach ptaka.
Miłośnicy przyrody esteci, przeżyją tutaj w okresie przedwiośnia i wiosny prawdziwą ucztę. Począwszy od kwietnia poprzez maj, mogą podziwiać oni prawdziwy wysyp pięknych kwiatów. Kobierce zawilców gajowych, później knieci błotnej a na koniec w maju, kosaćców żółtych, stwarzają niepowtarzalne widoki. Jeżeli dodać do tego gody niezliczonych w tym okresie, niebieskich żab moczarowych to można powiedzieć że jest Żurawiowe idealnym miejscem na bezkrwawe łowy.
Po spotkaniu ze szlakiem żółtym, skręcamy w lewo i wzdłuż tego nowego koloru jedziemy ok. 1.7 km, aż "zrobi się nam czerwono" w oczach. ;-) Mam oczywiście na myśli spotkanie ze szlakiem czerwonym, który powiedzie nas obok OOŚ Karpaty (32.8).
Obszar Karpaty jest stosunkowo młody. Utworzono go dla zachowania zbiorowisk leśnych na stromych zboczach południowego pasa wydm, głównie dąbrowy świetlistej. Jako że szlak wiedzie nas krawędzią pradoliny Wisły, możemy podziwiać piękne okazy dębów rosnące poniżej. Owa krawędź nazywana jest grzędą brzeżną. Oddziela ona to, co po prawej, czyli lasy na wydmach od tego, co po lewej, czyli bagna uroczyska Pożary. Miejsce spotkania suchego i mokrego.
Każdy następny zaś kilometr na naszej trasie, przybliża nas do bardzo ciekawego i tajemniczego miejsca. Chodzi oczywiście o OOŚ Zamczysko (34.8).
Bardzo proszę spojrzeć na datę utworzenia. Z miejscem tym wiąże się kilka legend a także, jak widać po istniejącej na wale mogile, całkiem świeżych wydarzeń. O Zamczysku pisałem w jednej ze swoich wcześniejszych wypraw (003). Wartym zobaczenia, poza owym XIII wiecznym grodem, jest przepiękny drzewostan starodzrzewu lasu mieszanego. Mamy tutaj przedstawicieli wszystkich drzew i krzewów występujących w Puszczy!
Nasyciwszy oczy i pooddychawszy atmosferą tajemniczości, ruszamy w miejscu gdzie szlak czerwony ostro skręca w prawo. My jedziemy prosto, tym razem "na niebiesko". Po 1.5 km jazdy wjedziemy w OOŚ Nart (37.5).
Dosłownie wjedziemy, jako że szlak prowadzi częściowo jego terenem. Najstarsze w Puszczy 200 letnie sosny, możemy spotkać tylko tutaj. Bardzo ciekawa jest historia powstania tego obszaru. Proszę spojrzeć na datę jego utworzenia. Obecny Patron a poprzedni nadleśniczy inż. Stanisław Richter (1891-1978) potrafił nakłonić władze okupanta do ochrony tego wyjątkowego terenu. Działo się to w czasie, gdy w pozostałych częściach obecnego KPN trwała rabunkowa gospodarka drewnem, prowadzona przez administrację niemiecką.
Wyjeżdżając z tego przepięknego zakątka Puszczy, natychmiast spotykamy inną perełkę. Chodzi o OOŚ Pożary (38.1).
]
Obszar ten, z racji swojej budowy jest dla turystyki niedostępny. Położony jest on w południowym pasie bagiennym. Zachowały się na nim zbiorowiska roślinności typowe dla tego rodzaju miejsc. Wierzbniaki, olsy, turzycowiska i szuwarowiska stanowią świat tego bagiennego zakątka. Nie trzeba przypominać, że jest to wymarzone środowisko dla rzadkich przedstawicieli fauny, w którym oczywiście nie może zabraknąć herbowego łosia.
Jak podaje cytowany już tutaj Przewodnik, Pożary to stara nazwa wymieniona jest już w 1791 r. przez królewskiego geografa Perthesa. Nazwa pochodzi prawdopodobnie od popularnego w dawnych wiekach sposobu "karczowania" puszczy, którą po prostu - podpalano.
Kolejne 1.7 km trasy będzie zbliżało nas do najstarszego rezerwatu puszczańskiego o nazwie OOŚ Granica (40.9).
Granica to doskonały przykład na kandydata wiekowej puszczy, typowej kniei, gdzie monokultura sosnowa raczej nie ma racji bytu. Porastają ją bory mieszane, świeże i wilgotne, fragmenty lasu świeżego i olsu gdzie występuje bujne poszycie i urozmaicone runo.
Obok Granicy warto "zahaczyć" o skromny park etnograficzny, gdzie w czasie dużego deszczu kalenice strzech chat, przykrywane są pasami folii. Widok iście kuriozalny. Warto odwiedzić też Aleję Trzeciego Tysiąclecia wysadzaną dębami przez kolejnych politycznych notabli i nie tylko przez nich. Odwiedzenie ośrodka dydaktyczno-muzealnego KPN im. prof. Jadwigi i Romana Kobendzów też powinno być punktem każdej pierwszej wyprawy w te rejony Puszczy. Uwaga, wstęp jest płatny.
Od Ośrodka w Granicy jedziemy Kampinoskim Szlakiem Rowerowym. Nie przegapmy skrętu w prawo (przy łosiu.) Następne kilometry trasy do łatwych nie będą należały. Piach, piach i raz jeszcze piach. Po dojechaniu do Grabnika (47.6), obok słupa z przepełnionym jeszcze gniazdem rodziny bocianiej (4 szt. w dniu przejazdu), jedziemy na wprost.
Mamy przed sobą 3.2 km do pokonania, z czego część będzie przebiegała wzdłuż OOŚ Przyćmień (48.9).
Jest to ostatnia z "perełek" położona w południowej części KPN. Jak podają wszystkie dostępne źródła, o odrębności tego rezerwatu w stosunku do całej Puszczy stanowi niepozorna ... kreda. CaCO3 czyli węglan wapnia, znajdujący się w podłożu spowodował występowanie takiej a nie innej szaty roślinnej. Kredy jest tak dużo że można spotkać ją w czystej postaci. Jako że tak zasadowa gleba, w kwaśnej z zasady puszczańskiej glebie, jest to rzadkością, tylko tutaj występuje pierwiosnka lekarska czy czerniec gronkowy.
Teraz skierujemy się ku północy. Tutaj uwaga: znak szlaku zielonego znajduje się na słupie stojącym w szczerym polu po prawej. Przez przecudnie pachnące szuwarowiska po prawej i lewej, dotrzemy raczej na piechotę, do drogi prowadzącej na lewo do Lasocina a w prawo do strażnicówki Izabelin Leśny. Przekroczmy drogę i trzymając się szlaku zielonego jedźmy w prawo. Doprowadzi on nas do Borowej Góry (53.8). Od tego miejsca aż do Famułek Brochowskich (55.8), naszym przewodnikiem będzie szlak niebieski. Następny cel to Kanał Łasica (57.2) i Miszory (59.2) do których docieramy komfortowo, gładką szosą.
W Miszorach warto skorzystać z usług sklepu spożywczego znajdującego się w domu na zakręcie. Uwaga. Nie ma tam żadnej reklamy. Wejście do sklepu z boku domu. Jeżeli brakuje nam picia, nie rezygnujmy z zakupu. Następny sklep dostępny będzie dopiero w Dąbrowie Starej do której trzeba będzie lekko ze szlaku "wyskoczyć."
Od tego momentu, rozpoczynamy powrót do domu, zaliczając oczywiście pozostałe osiem "perełek", ulokowanych w północnych rejonach KPN. Korzystając przez chwilkę ze szlaku żółtego, odszukujemy szlak czerwony i po skręceniu w prawo, przecinamy będący pierwszym od lewej w "górnym rzędzie" OOŚ czyli Czapliniec (60.3).
Czapliniec utworzono w celu ochrony miejsc gniazdowania czapli siwej. Ptaki obecnie nie gniazdują w tym rejonie. Obszar pozostawiono jak podają źródła, jako przykład naturalnej eutrofizacji. Ten rodzaj eutrofizacji jaki zachodził w tym rejonie, ma nazwę eutrofizacji antropogenicznej. Wielkie ilości odchodów ptasich, doprowadziły do procesów użyźnienia gleby. Następstwa takiego stanu mogą być obserwowane prawie natychmiast.
Następne przystanki na szlaku czerwonym to bliźniaki, czyli OOŚ Czerwińskie Góry (64.3).
Bliźniaki, bo obszar ten złożony jest z dwóch niezależnych części. My sfotografowaliśmy tablicę pierwszego z nich, czyli bliższego od Łomianek obszaru. Drugi straszył tak jak powyżej Czapliniec tylko nagim palem. Czerwińskie góry to świat borów mieszanych i sosnowych. Miejsce występowania zimoziołu północnego.
Ta niewielka roślina występująca masowo w strefie tundry i mszystych lasów iglastych, znalazła na terenie Czerwińskich Gór dogodne warunki do bytowania. Sprzyja jej obecność lasów sosnowych. Zimoziół jest delikatną krzewinką osiągającą wysokość do 15 cm. Jej cienkie pędy pokładające się po ziemi osiągają do 1 m długości. Kwitnie od lipca do sierpnia.
Mijając po lewej Krzywą Górę i Koziołek, dotrzemy do OOŚ Krzywa Góra (66.9) i do Dębu Kobendzy (67.9). Jest to dość duży obszar.
Krzywa Góra jest pomieszaniem wszystkich występujących w KPN środowisk leśnych. Jest też matecznikiem dla rysia, łosia bobrów, żurawi, bociana czarnego, orlika krzykliwego i innych. Jego cechą charakterystyczną jest zupełny brak dróg, na tak dużym obszarze, (oczywiście poza naszym szlakiem głównym).
Aby dojechać do szlaku żółtego, będącego naszym następnym celem, jedziemy wzdłuż Kozich Gór. Szlak żółty w który skręcamy w lewo, dowiedzie nas do miejsca o nazwie Demboskie Góry (70.7) i następnie przez Poleską Górę do szlaku zielonego, w który skręcamy w prawo. Naszym celem są teraz Poleskie Dęby (76.4) a po przekroczeniu drogi Nowy Wilków-Górki, OOŚ Czarna Woda (78.1).
Czarna Woda to obszary łęgów olszowych, grądów niskich i dąbrowy świetlistej. Leżą one na granicy tarasu zalewowego i wydmowego. Taras ten nadbudowany jest właśnie owymi wydmami. Tutaj znajdują się stanowiska rzadkich roślin takich jak lilia złotogłów i wawrzynek wilczełyko. Patronem tego obszaru jest wybitny polski uczony prof. Aleksander Tuszka.
Jadąc wzdłuż tego rezerwatu, dotrzemy do następnego, będącego osiemnastym z kolei w naszej kolekcji. Chodzi oczywiście o OOŚ Rybitew (81.3).
Nazwa zapewne wzięła się od profesji dawnych mieszkańców pobliskiej wsi. Gleby rezerwatu w zagłębieniach międzywydmowych zalewane były wodami powodziowymi Wisły. Pozostawiło to w tych miejscach osady żyznych i wilgotnych mad. Jak w wielu innych partiach Puszczy, tak i tutaj występują unikalne dla tego obszaru bory.
Pojedziemy teraz z kolei w kierunku południowym wzdłuż koloru żółtego. Najpierw dotrzemy do OOŚ Wilków (84.8)
Wilków to takie Tatry Puszczy. Paraboliczne, połączone ze sobą wydmy, sięgają tutaj wysokości nawet 30 m. Porastają je bory sosnowe w wieku do 200 lat. Na południowych, stromych zboczach wydm, występuje runo świetlistej dąbrowy. Ostoja jeleni.
Do bliskiego sąsiada o nazwie OOŚ Biela (85.6), docieramy po 800 metrach.
Czym jest ten obszar o tak małej powierzchni? Jest miejscem występowania zbiorowisk nieleśnych w dolince miedzywydmowej z torfowiskiem niskim i fragmentami torfowiska przejściowego. Ostatnio można było zauważyć w tym rejonie ślady działania ognia. Widać też ślady udanej (na szczęście) akcji gaśniczej.
Szlak żółty opuścimy i w lewo udamy się szlakiem niebieskim, aby przez prawie 6.8 km pokonywać porośnięte lasem wydmy z Pamiątkową Górą na czele. Cybulice Duże (94.2) to będzie ostatni etap w tym rejonie.
Następnie przez Cybulice A (95.5), Czeczotki (96.0), Łosią Wólkę (100.6) dojedziemy zupełnie otwartym terenem do Kolonii Adamówek (102.7). Tutaj za mostkiem ostro w lewo i już tylko Kampinoskim Szlakiem Rowerowym, podążamy przez Kaliszki Dolne (104.2) do ostatniej "perełki" w naszej kolekcji, OOŚ Kaliszki (105.5).
Kaliszki to przede wszystkim okazy 150 letnich sosen. Ich sława z racji potężnego zażywiczenia sięga odległych czasów. Bogate w żywice były z powodu lichej gleby na której przyszło im żyć. Były swego czasu bardzo poszukiwanym materiałem na maszty do statków. Ten stary drzewostan potrafi nawet w dni bezwietrzne wydawać odgłosy podobne do strzałów karabinowych wśród których zdarzają się też dłuższe serie.
Teraz pozostaje tylko z poczucia kronikarskiego obowiązku, odnotować pozostałe, zamykające punkty trasy którymi są: Palmiry (107.2), Sadowa - pętla autobusowa (111.5), Góra Rabego (114.4) oraz ostatni i pierwszy punkt naszej wyprawy, salon Pegueota (115.2).
Copyright (JH) © Dla rowerzystów 1998 - 2006. Mapka dzięki uprzejmości wydawnictwa REWASZ z Pruszkowa.